Kościół nigdy nie uznał tych objawień. Nadal przyjeżdżają tam pielgrzymki

2025-08-31 4:16

13 listopada 1985 r. w miejscowości Ruda pod Sieradzem miejscowemu rolnikowi miała się ukazać Matka Boska. Wedle jego relacji objawienia trwały przez kolejne 17 lat, ale nigdy nie uznał ich Kościół katolicki, choć do tej pory pojawiają się tam pielgrzymi. W przestrzeni publicznej można również znaleźć świadectwa ludzi, którzy mieli doznać uzdrowień dzięki kontaktom z Matką Boską.

Objawienia w Rudzie pod Sieradzem. Co powiedziała Matka Boska rolnikowi?

i

Autor: Shutterstock
  • W małej miejscowości Ruda pod Sieradzem rolnik Stanisław Ślipek doświadczył rzekomych objawień Matki Boskiej, które trwały 17 lat.
  • Mimo szczegółowych relacji i świadectw uzdrowień Kościół katolicki nigdy nie uznał tych wydarzeń, choć lokalna społeczność pielęgnuje pamięć o nich.
  • Co dokładnie wydarzyło się w Rudzie i dlaczego Kościół zachowuje dystans?

Objawienia Matki Boskiej w Rudzie pod Sieradzem

Stanisław Ślipek to rolnik z miejscowości Ruda pod Sieradzem, któremu miała się ukazać Matka Boska. Wszystko działo się 40 lat temu, ale objawienia miały trwać przez kolejne 17 lat. Mimo szczegółowych relacji i świadectw uzdrowień Kościół katolicki nigdy nie uznał, że powyższe zdarzenia naprawdę miały miejsce.

- Matka Boża objawiła się po raz pierwszy w tym miejscu - głosi napis na pamiątkowej tablicy, z którego można się również dowiedzieć, że rolnik zobaczył Matkę Boską dokładnie 13 listopada 1985 r. między godz. 15 a 16. 

Na stronie objawieniawrudzie.pl znajduje się zapis poszczególnych objawień, w tym jednego z 30 kwietnia 1986 r.: "Matko Najświętsza, czy ja mogę te objawienia spisane dać ludziom do czytania? – Tak, niech ludzie o tym wiedzą, niech czytają i rozpisują sobie. Aby jak najwięcej ludzi mogło się o tym dowiedzieć".

Ostatnią osobą, która dbała o miejsce pamięci po rzekomych objawieniach, był pan Paweł z Sieradza. 

Opiekuję się tym świętym miejscem, zastępując Zdzisława Szyszki z Ostrowa. Pilnujemy tego miejsca, żeby nie doszło do żadnych dewastacji i żeby ludzie mogli się tu szczerze modlić. To jest miejsce cudowne, niezwykłe, niesamowite. Objawiła się tutaj Matka Bożą 13 listopada 1985 roku, panu Stanisławowi Ślipkowi. Tu było pole uprawne. Tego dnia orał. Kiedy Matka Boża przyszła powiedziała "Szczęść Boże oraczu" - mówił kilka lat temu "Dziennikowi Łódzkiemu" mężczyzna.

Mateusz Skrzypczak szczerze o wierze w Boga. Reprezentacja Polski
Łódź SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki