ŁÓDŹ. Ratownicy po powrocie do karetki zastali TO i... ZAŁAMALI RĘCE. Post z tym zdjęciem szybko OBIEGA INTERNET [FOTO]

2021-03-02 8:00 be
ŁÓDŹ. Ratownicy po powrocie do karetki zastali TO i... ZAŁAMALI RĘCE. Post z tym zdjęciem szybko OBIEGA INTERNET [FOTO]
Autor: BE, WSRM w Łodzi

Post z tym zdjęciem szybko obiega internet. Ratownicy z Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi, na swoim fanpage'u, opublikowali w poniedziałek (1 marca) zdjęcie listu, jaki zastali po powrocie do pojazdu i odpowiedzieli nadawcy. Co najsmutniejsze w tym wszystkim, wiele wskazuje na to, że jest nim... dziecko bądź nastolatek. Pod postem lawina komentarzy i setki udostępnień.

"Zwykle dzielimy się z Wami pozytywnymi wydarzeniami z naszego życia. Dziś chcielibyśmy pokazać Wam liścik, jaki zastał nasz zespół po powrocie do karetki" - piszą ratownicy we wstępie, załączając zdjęcie z wypikselowanym wulgaryzmem. Na wyrwanej z notesu kartce możemy odczytać:

"Naucz się *** parkować. Bo to, że masz koguty włączone, to nie znaczy, że możesz parkować gdzie popadnie, szmato! Nie utrudniaj innym wjazdu i wyjazdu!"

dr Tomasz Karauda: Rząd powinien dofinansować maseczki [Super Raport]

Co najsmutniejsze w tym wszystkim, wiele wskazuje na to, że nadawcą jest... dziecko bądź nastolatek.

CZYTAJ TEŻ: SPEKTAKULARNA AKCJA na terenie budowy tunelu średnicowego w Łodzi! ZDJĘCIA MROŻĄ KREW w żyłach! [FOTO]

Ratownicy postanowili odpowiedzieć anonimowi:

"Wyjaśnijmy! Jeśli widzicie ambulans pozostawiony na włączonych sygnałach świetlnych oznacza to, że nasz zespół ratuje życie. Są to zwykle wizyty, podczas których prowadzimy resuscytację krążeniowo-odechową. Wezwania do osób z zawałem mięśnia sercowego, czy udarem mózgu. W tych przypadkach liczy się czas..."

Pod postem lawina komentarzy i setki udostępnień. W dyskusji biorą udział również inni ratownicy, dzieląc się swoimi (niestety przykrymi) doświadczeniami. "Zwykle ludzi to nie interesuje dopóty, dopóki nie dotyczy to ich samych lub ich rodzin" - kwituje Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego w Łodzi znieczulicę panującą wśród kierowców, którym nie raz brakuje cierpliwości, podczas gdy ktoś inny być może walczy o życie.