Obrończyni Sebastiana M. po tym pytaniu nie wytrzymała. Aż wybuchła! "To absolutne kłamstwo"

2026-10-22 9:18

Obrończyni Sebastiana M., mecenas Katarzyna Hebda, po ogłoszeniu wyroku w sprawie jej klienta nie była zaskoczona. Podczas krótkiej wypowiedzi dla mediów mówiła wprost, że spodziewali się takiej decyzji sądu, ale zamierzają złożyć apelację. Jedno pytanie dziennikarki wytrąciło ją jednak z równowagi. - To jest absolutne kłamstwo - stwierdziła, odnosząc się do powielanej w sieci informacji. Z kolei na zachowanie prawniczki, jej ton wypowiedzi oraz mimikę, zwracają uwagę internauci.

Sebastian M. został skazany na osiem lat więzienia za to, że we wrześniu 2023 roku doprowadził do wypadku na autostradzie A1, w wyniku którego zginęła trzyosobowa rodzina: Martyna, Patryk oraz ich 5-letni syn, Oliwier. Mężczyzna miał zdaniem śledczych znacząco przekroczyć dozwoloną na tamtym odcinku drogi prędkość: z ekspertyzy biegłych wynika, że jego BMW pędziło z prędkością od 315 do nawet 329 kilometrów na godzinę, stwarzając tym samym ogromne zagrożenie dla ruchu drogowego. Prokuratura podawała, że podczas jazdy Sebastian M. zahaczył swoim autem o samochód osobowy marki Kia, którym podróżowała rodzina z Myszkowa, i spowodował, że pojazd uderzył w bariery, a następnie zajął się ogniem. Miał też nie podjąć próby ratunku poszkodowanych, którzy spłonęli żywcem w samochodzie. Później sprawca uciekł za granicę, a proces ekstradycji do Polski ciągnął się miesiącami. Gdy proces ruszył, śledziło go mnóstwo osób. Aż w końcu zapadł wyrok: 8 lat więzienia.

Czytaj także: Rodzice ofiar wypadku na A1 zalali się łzami, słysząc wyrok dla Sebastiana M. "To nie wróci nam dzieci i wnuka"

Mecenas Katarzyna Hebda, która pełni rolę obrończyni Sebastiana M., po usłyszeniu decyzji sądu nie wydawała się zaskoczona. Później komentowała w rozmowach z dziennikarzami, że razem ze swoim klientem spodziewali się takiego obrotu spraw. Zapowiedzieli także złożenie apelacji. Pytanie jednej z reporterek, dlaczego skazany razem z dwójką pozostałych pasażerów "stał i patrzył, jak ludzie płoną żywcem", wyprowadziło mec. Katarzynę Hebdę z równowagi. A przynajmniej tak wskazuje jej reakcja.

- Pani redaktor, to jest nieprawda, co pani mówi! - podniosła głos obrończyni Sebastiana M. - To jest absolutne kłamstwo. Bezczelna insynuacja! Po pierwsze, pasażer mojego klienta także został ranny i mój klient początkowo udzielał pomocy swojemu pasażerowi, natomiast drugiemu z pasażerów od razu polecił biec do tamtego samochodu udzielić pomocy, jednakże niestety było już za późno - kontynuowała.

Zachowanie mecenas, jej mimika oraz ton głosu podczas tych wypowiedzi, wzbudzają ogromne emocje w mediach społecznościowych. Szczegóły poniżej.

Internauci oburzeni zachowaniem obrończyni Sebastiana M. po wyroku. "Co za maniera"

Mecenas Katarzyna Hebda lekceważącym tonem i z uśmieszkiem na twarzy mówiła przed kamerami, że wyrok nie jest dla niej zaskoczeniem. Na pytanie, czy zamierza się odwołać, wręcz parsknęła.

- Oczywiście, że tak - podkreśliła adwokatka. - Jak można ocenić wyrok, w którym mój klient dostał maksymalny wymiar kary? Oczywiście krytycznie - dodawała lekceważącym tonem. - Wina mojego klienta polega na tym, że zmodyfikował samochód, że przekroczył prędkość i przekraczał ją w przeszłości. Tak naprawdę też na tym, że wyjechał w celach służbowych po zdarzeniu - wyliczała. Co do spowodowania śmiertelnego wypadku, Sebastian M. nigdy nie przyznał się do winy, więc obrona wnioskowała w tym zakresie o jego uniewinnienie.

Zobacz również: Co za bezczelność! Sebastian M. robił to w czasie ogłaszania wyroku. Wyraźnie znudzony, nie do wiary

W mediach społecznościowych trwa prawdziwa burza dotycząca zachowania obrończyni mężczyzny. Wśród licznych komentarzy pojawiają się między innymi takie: "co za maniera", "żenująca wypowiedź, wstyd", "zero szacunku dla życia ludzkiego". Oczywiście jest również druga strona medalu: tych, którzy bronią mec. Katarzyny Hebdy, wskazując na to, że to jej praca i taka jest rola adwokata.

Jedno jest pewne: skoro apelacja została już oficjalnie zapowiedziana, to sprawa Sebastiana M. jeszcze wróci na wokandę. Będziemy Państwa informować na bieżąco.

Galeria zdjęć: Obrończyni Sebastiana M. po tym pytaniu nie wytrzymała. Aż wybuchła! "To absolutne kłamstwo"

Sonda
Jak oceniasz zachowanie Sebastiana M. podczas procesu dotyczącego wypadku na A1?
Pokój Zbrodni - Hubert B. i śmiertelne potrącenie w Krakowie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki