Sulejów. Ranny w wypadku 21-latek zmarł w szpitalu
Po kilku dniach walki o życie w szpitalu zmarł 21-latek, uczestnik wypadku w Sulejowie pod Piotrkowem Trybunalskim. W niedzielę, 30 marca, kierujący oplem jechał ul. Cmentarną, gdy ok. godz. 10 stracił panowanie nad autem. Mężczyzna uderzył kolejno w: krawężnik, słup i drzewo, w wyniku czego jego pojazd rozpadł się na pół. Ciężko rannego 21-latka zabrał z miejsca zdarzenia i przetransportował do jednej z placówek medycznych śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W środę, 2 kwietnia, okazało się, że młody mieszkaniec powiatu opoczyńskiego zmarł w szpitalu, co potwierdziła w rozmowie z tvn24.pl Izabela Gajewska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim.
Mundurowi już wcześniej informowali wstępnie, że przyczyną wypadku w Sulejowie mogło być niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Według nieoficjalnych informacji TVP3 Łódź kierowca opla jechał z prędkością 140 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50.
