PABIANICE. W biały dzień wszedł do lokalu i UKRADŁ kasetkę z pieniędzmi. Myślał, że jest cwany, ale policja wpadła na jego ślad

2020-07-09 13:29
PABIANICE. W biały dzień wszedł do lokalu i UKRADŁ kasetkę z pieniędzmi. Myślał, że jest cwany, ale policja wpadła na jego ślad
Autor: KEPI /archiwum

Policja zatrzymała złodzieja, który ukradł kasetkę z pieniędzmi z punktu gastronomicznego w centrum Pabianic. Mimo, że mężczyzna podjechał nie swoim autem, policja wpadła na jego ślad. 36-latkowi grozi kara do 5 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło dwa dni temu w godzinach popołudniowych. Z lokalu gastronomicznego w centrum Pabianic zginęła metalowa kasetka z pieniędzmi. O sprawie został powiadomiony dyżurny pabianickiej policji. - Już po kilku minutach na miejscu pojawili się dzielnicowi. Dokładnie przeanalizowali zebrany materiał i sprawdzili monitoring z pobliskich budynków. Na tej podstawie szybko wytypowali sprawcę. Jeszcze tego samego dnia policjanci z Wydziału Kryminalnego zatrzymali 36-letniego pabianiczanina. Okazało się, że mężczyzna przyjechał pod lokal samochodem pracodawcy. Wykorzystując nieuwagę kelnerki ukradł metalową kasetkę, a wraz z nią kilkaset złotych - opisuje policja.

CZYTAJ TEŻ: DRAMAT w markecie na Wojska Polskiego w Łodzi. Ochroniarz zmarł po interwencji. ZŁODZIEJ próbował RATOWAĆ MU ŻYCIE

Szczecin: Weszli do sklepu i ukradli puszkę z datkami na chore dzieci

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Podczas przeszukania w mieszkaniu 36-latka funkcjonariusze znaleźli część skradzionych pieniędzy. Mieszkaniec Pabianic usłyszał zarzut kradzieży i dodatkowo zarzut prowadzenia auta, mimo orzeczonego przez sąd dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Teraz grozi mu kara do 5 lat więzienia.

ZOBACZ TEŻ: Aleksandrów Łódzki. BRACIA napadli na 18-latka i BILI METALOWĄ RURĄ, żeby oddał telefon