Cały komisariat na ławie oskarżonych

Policjanci z Piątku wymierzali sprawiedliwość na własną rękę. Marcin nie żyje

2022-11-18 13:33

Mieli ścigać przestępców, dbać o przestrzeganie prawa w swoim mieście, karać za wykroczenia. Zamiast tego – zdaniem prokuratury – wymierzali sprawiedliwość na własną rękę. 30-letni Marcin przypłacił to życiem. W Sądzie Okręgowym w Łodzi 19 listopada, ruszył proces sześciorga policjantów z komisariatu w niewielkim Piątku koło Łęczycy. Są oskarżeni o przekroczenie uprawnień, a jeden z nich o pobicie ze skutkiem śmiertelnym.

W kwietniu 2021 roku całą Polskę zszokowała śmierć 30-letniego Marcina. Jego zwłoki znaleziono w lesie, kilka kilometrów od Piątku. Mężczyzna zmarł na skutek licznych obrażeń wewnętrznych. Szybko wyszło na jaw, że dzień przed śmiercią w jego mieszkaniu z powodu awantury domowej interweniowało dwóch policjantów – Kamil C. i Małgorzata R. Ten pierwszy okładał mężczyznę pięściami po całym ciele, jego koleżanka nie reagowała. Funkcjonariusze zabrali pana Marcina z domu i wywieźli poza miasto. Wkrótce oboje zostali zatrzymani i trafili za kratki.

Po ich aresztowaniu na jaw zaczęły wychodzić coraz większe nieprawidłowości w zachowaniu miejscowych policjantów. Okazało się bowiem, że wywożenie ludzi do lasu było stałą praktyką miejscowych funkcjonariuszy. Często przy tym bili zatrzymywanych. Sprawą zajęli się policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych. Śledczy ustalili, że sam Kamil C. dopuszczał się takich czynów aż 20 razy. Jego koledzy z komisariatu, łącznie z komendantem Sebastianem K. mają na sumieniu w sumie 19 tego typu przestępstw.

W piątek, 18 listopada, sześcioro byłych już funkcjonariuszy policji z komisariatu w Piątku – cała ówczesna załoga posterunku - stanęło przed sądem. Kamil C. odpowiada za spowodowania obrażeń ciała, których następstwem był zgon. Małgorzata R., która towarzyszyła mu w trakcie interwencji zakończonej śmiercią pana Marcina jest oskarżona o przekroczenie uprawnień i narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Pozostałych czterech policjantów – były komendant Sebastian K. oraz jego dawni podwładni: Dominik W. Przemysław W., i Artur W. - zdaniem śledczych – dopuścili się przekroczenia uprawnień. Kamilowi C. grozi dożywocie, jego kolegom do 5 lat więzienia.

W trakcie pierwszej rozprawy żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy.

Policjanci z Piątku wymierzali sprawiedliwość na własną rękę
Policjanci gnębili mieszkańców Piątku. „Mój syn zginął, bo czuli się bezkarnie”
Sonda
Czy wszystkie interwencje policjantów powinny być nagrywane?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Nasi Partnerzy polecają