Kto pokocha pszczółeczkę Majeczkę? Nowy dom pilnie poszukiwany

2026-05-19 14:55

Półroczna Majeczka nie zna matczynego ciepła ani ojcowskiej bliskości. Jej rodzice porzucili ją zaraz po narodzinach. Dziewczynka urodzona z wieloma wadami rozwojowymi, których przyczyną był tzw. FAS, czyli alkoholowy zespół płodowy, pierwsze miesiące swojego życia spędziła w szpitalu. Gdy go opuściła, zamieszkała w ośrodku preadopcyjnym Tuli Luli przy łódzkiej Fundacji Gajusz. Jego pracownicy robią wszystko, by dziecko znalazło teraz nowy, kochający dom.

Malutka Majeczka czeka na kochający dom

- Jest teraz z nami i cichutko czeka na swój dom, ten jedyny i na zawsze. Maja. Majeczka. Pszczółeczka - mówią o tej kruszynce przedstawiciele Fundacji Gajusz. - Mała, urocza dziewczynka, która od pierwszych chwil życia pokazuje, jak wielką ma w sobie siłę. Dzielnie znosi trudy i każdego dnia ujawnia ogromną wolę życia. Zanim trafiła w czułe objęcia Tulisiowych Cioć, spędziła długie miesiące w szpitalu. Dlatego teraz uczy się świata od nowa – że dotyk może być przyjemny i ciepły, że obecność dorosłych daje bliskość, spokój oraz bezpieczeństwo, że można im zaufać. Maja potrzebuje uwagi, troski i specjalistycznej opieki. Dlatego szukamy rodziny, która zobaczy w niej nie tylko wyzwania, ale przede wszystkim siłę i wyjątkowość. Rodziny, która przyjmie ją z otwartym sercem. W zamian za opiekę Maja daje coś niezwykłego. Uczy miłości w najczystszej postaci, niesamowitej czułości, tego, co w życiu jest naprawdę ważne, pokonywania trudności małymi krokami, z nadzieją w sercu – dodają.

Czasu jest niewiele

Maja ma niewiele czasu na znalezienie nowej rodziny. Gdy to się nie uda i dziewczynka skończy roczek będzie musiała zostać umieszczona w domu dziecka. Fundacja Gajusz nie chce do tego dopuścić. Dlatego rozpoczęła poszukiwania rodziny zastępczej. Kandydaci proszeni są o kontakt mailowy: [email protected] i podanie w wiadomości swojego numeru telefonu.

Polski system pieczy zastępczej w stanie głębokiego kryzysu

Aleksandra Marciniak, rzeczniczka prasowa Fundacji Gajusz, podkreśla, że polski system pieczy zastępczej znalazł się w stanie głębokiego kryzysu. - Jest źle. Bardzo źle - mówi. - Skala problemu rośnie szybciej niż zdolność systemu do reagowania. Dziś już 1 na 100 dzieci w Polsce przebywa w pieczy zastępczej. Jednocześnie blisko 1900 dzieci - mimo orzeczenia sądu - czeka na miejsce, które zapewni im bezpieczeństwo. To oznacza, że setki dzieci pozostają w rodzinach biologicznych, które nie są dla nich bezpieczne i nie zaspokajają ich podstawowych potrzeb. Kolejne 1500 chorych dzieci mieszka w placówkach typu DPS czy ZOL i nikt nie szuka dla nich rodziny. A w 2024 r. 1 na 300 noworodków został opuszczony przez rodziców. To nie jest prognoza. To rzeczywistość - tłumaczy.

Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce i Fundacja Gajusz łączą siły, by wspólnym, eksperckim głosem mówić o kryzysie rodzicielstwa.

Urodziła i porzuciła dziecko obok pustostanu
Sonda
Czy myślałaś/eś kiedykolwiek o tym, aby zostać rodziną zastępczą?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki