Stratował ją ukochany koń. NOWE FAKTY w sprawie okropnej śmierci pod Zgierzem [ZDJĘCIA]

2020-08-03 12:52 Dariusz Kucharski

Konie były całym jej życiem. Mogła spędzać z nimi każdą wolną chwilę. Niestety Magdalena K. (21 l.) z Bełchatowa (woj. łódzkie) już nigdy nie dosiądzie swojego ukochanego wierzchowca. Została przez niego stratowana na śmierć podczas jazdy w okolicach podłódzkiego Zgierza.

Pani Magda mimo młodego wieku była już uznaną instruktorką jeździectwa. Znajomi mówią o niej: świetna trenerka, pomocna, uczciwa, kochająca konie. Nikt nie mógł się spodziewać, że niedzielna przejażdżka będzie jej ostatnią.

Kobieta 1 sierpnia około południa pojawiła się w stadninie koni w miejscowości Mariampol pod Zgierzem. Tam dosiadła 13-letniego ogiera o imieniu Winner.

- W pewnej chwili straciła równowagę i spadła ze zwierzęcia, a następnie została przez niego uderzona kopytami w klatkę piersiową – mówi Robert Borowski ze zgierskiej policji.

Właścicielka stadniny natychmiast ruszyła jej na ratunek, na miejsce wezwano też karetkę. Stan stratowanej 21-latki był jednak krytyczny. Trzeba było poprosić o pomoc załogę helikoptera Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety, kiedy już przyleciał, mimo bardzo długiej akcji ratunkowej, lekarz z LPR mógł stwierdzić tylko zgon pani Magdaleny.
Okoliczności wypadku bada teraz policja. Jak ustalono Winer nie był wcześniej agresywny.

Znajomi kobiety są załamani jej śmiercią. Jedna z koleżanek we wzruszającym wpisie na portalu społecznościowym tak pożegnała zmarłą:

Magdalena to najlepsza osoba jaką kiedykolwiek poznałam. Nie mówiąc o tym jaką świetną byłaś trenerką i jak wiele cierpliwości miałaś do mnie. Byłaś niezawistna, pomocna, uczciwa, inteligentna, kreatywna. Zdawałaś sobie sprawę, że życie nie jest organizacją charytatywną. Na wszystko co w życiu udało Ci się osiągnąć zapracowałaś sobie sama. Nie muszę się żalić, że nie powiedziałam ci jak jak wielka jesteś w moich oczach, ponieważ nieustannie podziwiałam twoją osobowość i styl pracy z koniem. Byłaś i nadal będziesz moim autorytetem. Nie żałowałaś ani jednego dnia spędzonego na tym świecie. Gdybyś nawet mogła cofnąć czas to napewno i tak nie zrezygnowałabyś z jazdy konnej. Nie wystarczy nam wszystkim łez żeby wyduśić z siebie cały żal wiążący się z twoim odejściem. Będzie mi cię tak strasznie brakować. Żałuje, że nie było mi dane spędzić z tobą więcej czasu, a jednocześnie dziękuję, że uczestniczyłaś w moim życiu. Teraz każdy dzień bez Ciebie, będzie dniem dla Ciebie.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj

Masz podobny temat? Pisz na: lodzkie@se.pl

A po Krakowie biegają konie

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.