Tragedia pod Piotrkowem Trybunalskim. Sebastian M. zapowiada złożenie wyjaśnień

2026-02-20 16:49

Nowy etap w procesie dotyczącym dramatycznego wypadku na A1. Oskarżony Sebastian M. zadeklarował, że złoży wyjaśnienia przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim. Wzruszające oświadczenie wygłosiła matka jednej z ofiar.

Rozpoczęła się druga rozprawa w procesie Sebastiana M.

i

Autor: Rafał Różycki

Sebastian M. przerywa milczenie. Kiedy złoży wyjaśnienia?

W procesie dotyczącym tragicznego wypadku na autostradzie A1 nastąpił nieoczekiwany przełom. Sebastian M., który do tej pory korzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień, zmienił zdanie. Jak zapowiedziała jego obrończyni, adwokat Katarzyna Hebda, oskarżony jest gotów przedstawić swoją wersję wydarzeń. Ma to jednak nastąpić dopiero po przesłuchaniu wszystkich świadków w sprawie. Sędzia Renata Folkman poinformowała, że wyjaśnienia oskarżonego zostaną odebrane na posiedzeniu zaplanowanym na 12 marca. Dopiero po tym fakcie sąd podejmie decyzję w sprawie wniosku obrony o powołanie dodatkowych biegłych, których opinia miałaby podważyć dotychczasowe ustalenia dotyczące przyczyn wypadku.

"Odebrał nam pan to, co mieliśmy najcenniejsze". Emocjonalne słowa matki ofiar

Podczas piątkowego posiedzenia sądu po raz pierwszy głos zabrała rodzina zmarłych. W imieniu wszystkich pokrzywdzonych wystąpiła Małgorzata Duda, matka Martyny, która wraz z mężem Patrykiem i 5-letnim synem Oliwierem zginęła w płonącym samochodzie. W niezwykle emocjonalnym oświadczeniu zwróciła się bezpośrednio do oskarżonego.

- Odebrał nam pan to, co mieliśmy najcenniejsze w życiu. Nie tylko pan, panie Sebastianie, oraz pańska rodzina jesteście ofiarami oszczerstw i niewybrednych słów. Chcąc wyłącznie sprawiedliwości, my również słyszymy, że nie wygramy z pieniędzmi i koneksjami rodziny. Wierzymy w sprawiedliwość, a istotą sprawy nie jest to, czy stracił pan panowanie nad autem, czy zabrakło refleksu, czy zawiodła maszyna, czy pan tego chciał, czy też nie. Wiemy tylko, że jechał pan znacząco za szybko, o czym świadczy zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy

- mówiła Małgorzata Duda. 

Kobieta podkreśliła, że jej rodzina nie podda się w walce o sprawiedliwość, ponieważ jest to winna swoim zmarłym dzieciom.

- Głęboko wierzymy, że sprawiedliwy wyrok sądu wydany w przedmiotowej sprawie oraz nasz upór i determinacja ostudzą na przyszłość zapędy piratów drogowych, aby nigdy więcej nie ginęli na drogach niewinni ludzie w wypadkach samochodów

- dodawała. 

Wypadek na A1. Jak doszło do tragedii?

Do tragicznego zdarzenia doszło wieczorem 16 września 2023 roku na autostradzie A1 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. Prowadzone przez Sebastiana M. BMW uderzyło w samochód marki Kia, którym podróżowała trzyosobowa rodzina. W wyniku zderzenia Kia uderzyła w bariery i stanęła w płomieniach. Małżeństwo i ich 5-letni syn zginęli na miejscu. W piątek w sądzie zeznawali również strażacy, którzy brali udział w akcji ratunkowej. Ich relacje potwierdziły przerażający obraz, jaki zastali na miejscu - szczątki samochodu i rzeczy osobiste ofiar, w tym dziecięce ubranka i zabawki, były rozrzucone na odcinku nawet 200 metrów.

Po wypadku Sebastian M. opuścił Polskę i przez Niemcy oraz Turcję dotarł do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Został sprowadzony do kraju w ramach ekstradycji i od tego czasu przebywa w areszcie. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: PAP

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki