morderstwo 68-latki

Krwawy horror na łódzkim Widzewie. Skatowali sąsiadkę na śmierć, bo chciała ich uciszyć?

2022-09-15 13:16

Przez cztery dni w jednym z mieszkań kamienicy przy al. Piłsudskiego w Łodzi alkohol lał się strumieniami. Czworo uczestników imprezy bawiło się w najlepsze, czego nie można powiedzieć o pozostałych lokatorach budynku narzekających na hałas dochodzący z lokalu. Jedna z sąsiadek, Krystyna Zdych (68 l.) zapukała do drzwi, zza których dobiegały odgłosy zabawy. Żywa stamtąd już nie wyszła. Została skatowana na śmierć, a jej oprawcy stanęli właśnie przed sądem.

Pod koniec lipca ubiegłego roku do mieszkania Kingi K. i jej matki Jadwigi K. przyszło dwóch znajomych, Marcin C. i Marcin M. Na stole pojawił się alkohol, a gospodynie z lodówki wyciągnęły jakieś przekąski. Towarzyskie spotkanie nie zakończyło się jednak tego samego dnia, a przedłużyło się na kolejne trzy, burząc spokój coraz bardziej zdenerwowanych sąsiadów.

CZYTAJ TEŻ: Piorun zabił 17-letniego Maćka w parku. „Czy tak naprawdę był potrzebny już teraz tam na górze?”

W końcu w lokalu, gdzie trwała huczna zabawa, pojawiła się Krystyna Zdych. Doszło do kłótni, w wyniku której kobieta została skatowana na śmierć. Z sekcji zwłok wynika, że starsza pani miała rany tłuczone twarzy, obrzęk mózgu, złamania żeber i siniaki na całym ciele. Kiedy przestała oddychać, uczestnicy imprezy wynieśli zmasakrowane ciało do jej mieszkania. Szybko zostali zatrzymani i stanęli przed sądem. Kinga K. i dwóch Marcinów odpowiadają za pobicie ze skutkiem śmiertelnym, najstarsza z tego grona Jadwiga K. została oskarżona o zacieranie śladów.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Krwawy horror na łódzkim Widzewie. Skatowali sąsiadkę na śmierć, bo chciała ich uciszyć?

Przed sądem Kinga K. i Marcin M. złożyli wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Kobieta zaproponowała dla siebie rok więzienia, jej znajomy pięć lat, choć za to przestępstwo grozi nawet dożywocie. Z tymi propozycjami nie zgodził się syn zmarłej, Sylwester Zdych. - To zdecydowanie zbyt mało. Zabili mi mamę właściwie bez powodu, muszą swoje odsiedzieć – mówi. O ostatecznym wyroku zdecyduje więc sąd po przeprowadzeniu procesu.

POLECAMY: Po pół roku zadźgał swojego współlokatora? 40-latek spod Kutna odpowie za zabójstwo

W galerii poniżej zdjęcia m.in. z sali sądowej:

Sonda
Czy masz dobre relacje ze swoimi sąsiadami?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE