Mamuka K. zasztyletował młodziutką Paulinę. Jej zwłoki upchał w torbę i wyrzucił jak śmieci na obrzeżach miasta

2026-04-17 14:50

Tą sprawą żyła cała Polska. Gruzin Mamuka K. (56 l.) przed laty brutalnie zamordował mieszkankę Łodzi Paulinę (†28 l.). Chociaż mężczyzna był już za to dwukrotnie sądzony, to wciąż nie zapadł prawomocny wyrok. Aż do dziś. Sąd Apelacyjny w Łodzi ponownie rozpatrzył sprawę.

Łódź. Mamuka K. zabił Paulinę, a jej ciało upchał do podróżnej torby

Młoda kobieta została brutalnie zamordowana 20 października 2018 roku w Łodzi. W noc poprzedzającą tragedię 28-latka bawiła się w klubach muzycznych w centrum miasta. Gdy nie wróciła do domu, jej rodzina zgłosiła zaginięcie.

Według ustaleń śledczych ostatni raz widziana była właśnie 20 października około godziny 8 rano na skrzyżowaniu alei Kościuszki i ulicy Zielonej w centrum Łodzi. Z zapisów monitoringu wynika, że towarzyszył jej starszy o kilkanaście lat mężczyzna - jak później ustalono, Mamuka K. (56 l.). To z nim udała się do hostelu, w którym mieszkali Gruzini pracujący na łódzkich budowach. I to właśnie w hostelu przy ul. Żeromskiego młoda kobieta straciła życie.

Paulina została najpierw pobita, a następnie trzykrotnie ugodzona nożem w okolice szyi. Jej ciało morderca upchał w podróżną torbę i taksówką wywiózł na obrzeża miasta.

Po sześciu dniach poszukiwań, zwłoki kobiety odnaleźli policjanci.

Po zabójstwie Mamuka K. uciekł na Ukrainę. Tam został zatrzymany 1 listopada, a po siedmiu miesiącach, w czerwcu 2019 roku, został ekstradowany do Polski. W łódzkiej prokuraturze usłyszał zarzuty zabójstwa i stanął przed sądem.

Długa droga do wyroku

W I instancji Mamuka K. usłyszał wyrok 25 lat więzienia, z czym nie zgodzili się jednak prokurator i pełnomocnik rodziny ofiary. W wyniku odwołania do Sądu Apelacyjnego w Łodzi kara została zamieniona na dożywotnie pozbawienie wolności, a orzeczenie miało być już prawomocne. Tak się jednak nie stało. Sąd Najwyższy w styczniu ubiegłego roku uchylił to postanowienie, dopatrując się błędów formalnych i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy przed Sądem Apelacyjnym.

W poniedziałek, 13 kwietnia 2026 roku, Mamuka K. ponownie zasiadł na ławie oskarżonych. W piątek, 17 kwietnia, usłyszał prawomocny wyrok. 25 lat więzienia. W poczet wyroku Mamuka K. ma zaliczonych 8 lat spędzonych w areszcie śledczym.

Rodzina zamordowanej Pauliny liczyła na dożywocie. Jak przekazało Radio Eska, po ogłoszeniu wyroku matka kobiety nie kryła oburzenia. - Ja nie wierzę w wymiar sprawiedliwości. Po prostu nie wierzę już. Uważam, ze nasze prawo chroni oprawców. Gdyby było prawo śmierci, to taka powinna być kara - mówiła po zakończonej rozprawie. Podobnego zdania jest brat zamordowanej. - To jest farsa. Nie rozumiem co się stało - stwierdził. Z wyroku, zadowolony jest za to obrońca Mamuki K., który liczy na resocjalizację mężczyzny. - Myślę, że ten wyrok jest wyrokiem bardzo mądrym i rozsądnym - stwierdził. Mamuka K. może wyjść warunkowo na wolność już po 12 latach.

Rzeźnik z Gruzji zasztyletował 28-letnią Paulinę
Sonda
Czy sprawcy zabójstw powinni od razu trafiać za kraty na dożywocie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki