Rzeźnik z Gruzji zasztyletował Paulinę, a jej zwłoki upchał do torby. Prokuratura chce kasacji wyroku!

2026-04-21 14:10

Blisko osiem lat od brutalnego zabójstwa 28-letniej Pauliny z Łodzi zapadł prawomocny wyrok w sprawie. 56-letni rzeźnik z Gruzji, Mamuka K., został skazany na 25 lat więzienia. To jednak nie jet koniec tej makabrycznej historii. Prokuratura nie zgadza się z wysokością zasądzonej kary i zapowiada złożenie wniosku o kasację!

Łódź. Rzeźnik z Gruzji zasztyletował Paulinę, a jej zwłoki upchał do toby

Tą sprawą żyła cała Polska. 20 października 2018 roku w Łodzi została zamordowana 28-letnia Paulina. Jej zwłoki odnaleziono po sześciu dniach poszukiwań. Były zapakowane w torbę podróżną i porzucone w lasku przy Stawach Jana, na obrzeżach Łodzi.

Policja szybko ustaliła, kto stał za śmiercią młodej kobiety. Nagrania monitoringu doprowadziły funkcjonariuszy do hostelu na ul. Żeromskiego, w którym mieszkali Gruzini pracujący na łódzkich budowach. Wśród nich był również Mamuka K., który w swoim kraju był rzeźnikiem, a do Polski przyjechał za lepszym życiem.

Okoliczne kamery uwieczniły jego wizerunek, gdy feralnego dnia szedł z Pauliną do hostelu. Według ustaleń śledczych 28-latka została najpierw pobita, a następnie trzykrotnie ugodzona nożem w okolice szyi. Jej ciało morderca upchał w podróżną torbę i taksówką wywiózł na obrzeża miasta. Tam porzucił i uciekł przed sprawiedliwością na Ukrainę.

Mamuka K. został zatrzymany 1 listopada 2018 roku w Kijowie. Proces ekstradycyjny trwał kilka miesięcy, aż wreszcie morderca 28-latki w czerwcu 2019 roku został sprowadzony do Polski.

W łódzkiej prokuraturze usłyszał zarzuty zabójstwa i stanął przed sądem. Minęło blisko 8 lat nim Mamuka K. usłyszał prawomocny wyrok. Nie obyło się bez zawirowań.

W I instancji 56-letni Gruzin został skazany na 25 lat więzienia, z czym nie zgodzili się jednak prokurator i pełnomocnik rodziny ofiary. W wyniku odwołania do Sądu Apelacyjnego w Łodzi kara została zamieniona na dożywotnie pozbawienie wolności, a orzeczenie miało być już prawomocne. Tak się jednak nie stało. Sąd Najwyższy w styczniu ubiegłego roku uchylił to postanowienie, dopatrując się błędów formalnych i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy przed Sądem Apelacyjnym. W piątek, 17 kwietnia 2026 roku, mężczyzna usłyszał prawomocny wyrok - 25 lat więzienia. W poczet kary sąd zaliczył mu 8 lat spędzonych w areszcie śledczym. Zdawać by się mogło, że jest to koniec historii. Nic bardziej mylnego. Prokuratura nie zawiesza broni i będzie walczyła o zaostrzenie wyroku.

Prokuratura chce kasacji wyroku!

We wtorek, 21 kwietnia, prokurator Paweł Jasiak, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi, poinformował bowiem, że niewykluczona jest kasacja wyroku przez Sąd Najwyższy. - Prokuratura skierowała do Sądu Apelacyjnego w Łodzi wniosek o uzasadnienie wyroku wydanego 17 kwietnia 2026 roku w sprawie Mamuki K., na podstawie którego Sąd utrzymał w mocy orzeczoną wcześniej karę 25 lat pozbawienia wolności. Jest to pierwszy krok umożliwiający późniejsze ewentualne skierowanie kasacji do Sądu Najwyższego - przekazał prokurator.

Prokuratura uważa bowiem prawomocny wyrok wydany za zbyt łaskawy. - Prokuratura zapozna się z motywami, jakimi kierował się Sąd utrzymujący w mocy karę 25 lat pozbawienia wolności. Następnie łódzka Prokuratura rozważy wystosowanie wniosku do Prokuratora Generalnego o skierowanie kasacji zarzucającej rażącą niewspółmierność (łagodność) kary (artykuł 523 § 1 i 1a kodeksu postępowania karnego, który przewiduje taką możliwość w sprawach o zbrodnie) - wyjaśnił prok. Jasiak.

Rzeźnik z Gruzji zasztyletował 28-letnią Paulinę
Sonda
Czy sprawcy zabójstw powinni od razu trafiać za kraty na dożywocie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki