SIERADZ. Na festynie brutalnie zgwałcił i zabił żonę. Sąd łaskawy dla mordercy [ZDJĘCIA]

2020-10-15 16:40 Dariusz Kucharski

Kiedy mieszkańcy niewielkiej wsi Chojne koło Sieradza (woj. łódzkie) bawili się na nocnym festynie zorganizowanym przez koło gospodyń wiejskich na miejscowym boisku, kilkadziesiąt metrów dalej, w ciemnościach, Mariusz D. (39 l.) brutalnie gwałcił swoją żonę Agatę (39 l.). Potem zacisnął swoje ręce na jej szyi i udusił. Dziś (15.10) sąd wydał wyrok w sprawie tego brutalnego zabójstwa.

Do tego potwornego mordu doszło 31 sierpnia ubiegłego roku. Zwłoki kobiety zostały odnalezione rano, po festynie w pobliżu jej samochodu. Jej mąż został zatrzymany kilka dni po tragedii, a później oskarżony o zgwałcenie ze szczególnym okrucieństwem oraz zabójstwo.

To morderstwo wstrząsnęło mieszkańcami tej niewielkiej wsi. Choć pani Agata sprowadziła się z rodziną do wsi raptem kilka lat temu z pobliskiego Sieradza szybko zyskała sympatię wszystkich mieszkańców.

Z mężem Mariuszem (38 l.) i dziećmi – Adasiem (7 l.) oraz Gabrysią (11 l.) - mieszkała w pięknym nowym domu. Prowadziła dwa gabinety dentystyczne, udzielała się też społecznie. Niestety przed śmiercią w jej małżeństwie nie działo się najlepiej. Oboje szykowali się do rozwodu. Mariusz D. nie mógł się z tym pogodzić. Czy to pchnęło go do mordu? Nie wiadomo, bo proces toczył się z całkowitym wyłączeniem jawności.

W trakcie śledztwa mężczyzna przyznał się do winy, ale prokuratura również nie informowała o motywach jego postępowania.

Dziś sąd w Sieradzu skazał Mariusza D. na 13 lat i 6 miesięcy więzienia, uznając, że mężczyzna działał z ograniczoną poczytalnością z powodu upojenia alkoholowego. Dodatkowo Mariusz D. będzie musiał zapłacić dzieciom i najbliższej rodzinie zmarłej zadośćuczynienie w wysokości około 290 tys. zł. Uzasadnienie orzeczenia było utajnione. Wyrok nie jest prawomocny.