- 5 marca na trasie ekspresowej S14 za węzłem Konstantynów Łódzki zauważono 76-letniego mężczyznę poruszającego się elektrycznym wózkiem inwalidzkim w kierunku Zgierza.
- Mężczyzna tłumaczył, że wjechał na drogę ekspresową, ponieważ chciał dotrzeć do domu z ul. Sanitariuszek w Łodzi bardziej komfortową trasą, nie wiedząc, że wjeżdża na S14.
- Policjanci, we współpracy z OSP Niesięcin, usunęli wózek z trasy i przekazali seniora oraz jego sprzęt rodzinie, która przybyła na miejsce.
Wózkiem inwalidzkim jechał ekspresówką
Sytuacja miała miejsce w czwartek, 5 marca. - Około godziny 12.50 na trasie ekspresowej S14 zauważono osobę poruszającą się elektrycznym wózkiem inwalidzkim. Funkcjonariusze niezwłocznie pojechali we wskazane miejsce. Ku ich zaskoczeniu informacja potwierdziła się – pasem awaryjnym za węzłem Konstantynów Łódzki, na jezdni w kierunku Zgierza, przemieszczał się starszy mężczyzna - przekazała podkom. Agnieszka Jachimek z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach.
Według ustaleń funkcjonariuszy 76-latek wracał do domu z ul. Sanitariuszek w Łodzi, a ponieważ wcześniej poruszał się po nierównej drodze, postanowił wybrać bardziej komfortową trasę. W rozmowie z policjantami senior przyznał, że nie wiedział, że wjechał na drogę ekspresową. - Mieszkaniec Konstantynowa Łódzkiego był trzeźwy - zapewniła podkom. Jachimek.
Senior bezpiecznie dotarł do domu
Policjanci skontaktowali się z synem 76-latka i poinformowali go o sytuacji. Mężczyzna bardzo szybko dotarł na miejsce interwencji. - Był zaskoczony incydentem i przyznał, że to pierwsze tego rodzaju zdarzenie z udziałem jego ojca - poinformowała podkom. Jachimek. - Funkcjonariusze, przy wsparciu druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Niesięcinie, usunęli elektryczny wózek z trasy S14 i przetransportowali go na drogę serwisową. 76-latka i jego sprzęt przekazano rodzinie - dodała policjantka.