Te mrożące krew w żyłach wydarzenia rozegrały się późnym wieczorem, w sobotę 1 sierpnia. Młodszy aspirant Radosław Ostrowski, funkcjonariusz Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi wracał akurat autem z pracy do domu. Gdy stał na czerwonym świetle na skrzyżowaniu ulic Kopcińskiego i Narutowicza dostrzegł, że czekający na przystanku tramwajowym mężczyzna nagle stracił równowagę, upadł na tory i tam zastygł w bezruchu.
Nie wahając się ani chwili policjant podjechał pod przystanek, zatrzymał samochód i pobiegł na pomoc leżącemu. Sprawdził czynności życiowe, po czym ściągnął go z torów na przystanek. Dosłownie chwilę później z dużą prędkością nadjechał tramwaj. Dzięki sprawnej akcji policjanta nie doszło do najgorszego.
Okazało się, że 27-latek był podchmielony, a kontakt z nim był utrudniony. Dlatego bohaterski glina na miejsce wezwał pogotowie i swoich kolegów po fachu. Dzięki temu mężczyzna cały i zdrowy mógł wrócić do domu.To nie pierwsza taka sytuacja, kiedy ten sam policjant łódzkiej drogówki ratuje życie. Dwa miesiące temu podczas powrotu do domu po zakończonej służbie na Alei Mickiewicza w Łodzi pomógł mężczyźnie, który stracił przytomność i leżał na ruchliwej, kilkupasmowej jezdni. Wtedy również zapobiegł tragedii.
Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj
Masz podobny temat? Pisz na: [email protected]