ŁÓDŹ. Policjant uchronił go przed OKRUTNĄ śmiercią na torach. MAMY NAGRANIE! [AKTUALIZACJA]

2020-08-04 14:07 Dariusz Kucharski

27-letni mieszkaniec Łodzi czekając na tramwaj u zbiegu ulic Kopcińskiego i Narutowicza nagle upadł na torowisko i długo się nie podnosił. Niechybnie zginąłby okrutną śmiercią pod kołami zbliżającego się właśnie pojazdu, gdyby nie błyskawiczna pomoc przejeżdżającego akurat obok policjanta z łódzkiej drogówki, który zatrzymał samochód i ściągnął mężczyznę z torów.

Te mrożące krew w żyłach wydarzenia rozegrały się późnym wieczorem, w sobotę 1 sierpnia. Młodszy aspirant Radosław Ostrowski, funkcjonariusz Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi wracał akurat autem z pracy do domu. Gdy stał na czerwonym świetle na skrzyżowaniu ulic Kopcińskiego i Narutowicza dostrzegł, że czekający na przystanku tramwajowym mężczyzna nagle stracił równowagę, upadł na tory i tam zastygł w bezruchu.

Bohaterski policjant uratował przechodnia przed okrutną śmiercią.

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Nie wahając się ani chwili policjant podjechał pod przystanek, zatrzymał samochód i pobiegł na pomoc leżącemu. Sprawdził czynności życiowe, po czym ściągnął go z torów na przystanek. Dosłownie chwilę później z dużą prędkością nadjechał tramwaj. Dzięki sprawnej akcji policjanta nie doszło do najgorszego.

Okazało się, że 27-latek był podchmielony, a kontakt z nim był utrudniony. Dlatego bohaterski glina na miejsce wezwał pogotowie i swoich kolegów po fachu. Dzięki temu mężczyzna cały i zdrowy mógł wrócić do domu.
To nie pierwsza taka sytuacja, kiedy ten sam policjant łódzkiej drogówki ratuje życie. Dwa miesiące temu podczas powrotu do domu po zakończonej służbie na Alei Mickiewicza w Łodzi pomógł mężczyźnie, który stracił przytomność i leżał na ruchliwej, kilkupasmowej jezdni. Wtedy również zapobiegł tragedii.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj

Masz podobny temat? Pisz na: lodzkie@se.pl