ŁÓDŹ: Jeszcze nie odebrał prawka, a już... je stracił. Oto, CO ZROBIŁ dzień po zdanym egzaminie!

2021-01-21 20:57 be
ŁÓDŹ: Jeszcze nie odebrał prawka, a już... je stracił. Oto, CO ZROBIŁ dzień po zdanym egzaminie!
Autor: pixabay.com, CC0 fot. kropekk_pl

24-letni łodzianin jest chyba niechlubnym rekordzistą! Jednego dnia zdał egzamin na prawo jazdy, a już następnego... policja zatrzymała mu uprawnienia. W dodatku, jego nowy pracodawca, dostał przez niego mandat. Co takiego nawywijał młody mężczyzna?

Do zdarzenia doszło w środę (20 stycznia) przed godziną 19:00. Policjanci z łódzkiej drogówki, prowadząc kontrole prędkości na alei Piłsudskiego, zmierzyli prędkość opla merivy. Okazało się, że kierowca przekroczył dozwoloną prędkość na tym odcinku drogi o 51 km/h. Policjanci wydali kierującemu polecenie do zatrzymania pojazdu, lecz ten zignorował sygnał i odjechał w kierunku osiedla Widzew. Policjanci natychmiast pojechali za oplem i po chwili odnaleźli go na ulicy Widzewskiej.

- Auto stało w zaciemnionym miejscu, ze zgaszonymi światłami i wyłączonym silnikiem. W środku pojazdu siedział młody mężczyzna. Mundurowi podeszli do auta i wylegitymowali kierującego. Był to 24-letni łodzianin, który przyznał, że rankiem 19 stycznia 2021 roku zdał egzamin na prawo jazdy kategorii B i tego samego dnia w godzinach popołudniowych zatrudnił się w jednej z łódzkich restauracji jako kierowca - opisuje policja.

Jeszcze nie odebrał prawka, a już... je stracił
Autor: Policja

Jego praca miała polegać na rozwożeniu zamówionych posiłków na terenie miasta. Funkcjonariusze sprawdzili podawane przez 24-latka informacje w policyjnych bazach danych.

- Ze sprawdzenia wynikało, że mężczyzna nie posiadał żadnych uprawnień do kierowania pojazdami. Na miejsce został również wezwany 31-letni właściciel restauracji do którego należał opel meriva. Zapytany dlaczego udostępnił pojazd osobie nieposiadającej uprawnień stwierdził, że zatrudniając 24-latka nie sprawdził czy posiada uprawnienia do kierowania i polegał jedynie na jego oświadczeniu - informuje policja.

Za udostępnienie pojazdu osobie bez uprawnień, 31-latek został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 złotych. Właściciel zabezpieczył auto we własnym zakresie. Kary nie uniknął również 24-latek. Za kierowanie pojazdem bez uprawnień, przekroczenie dozwolonej prędkości o 51 km/h i zignorowanie sygnałów dawanych przez policjanta został ukarany mandatami karnymi na łączną kwotę 1500 złotych. Ponadto mundurowi skierowali wniosek do Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta Łodzi o zatrzymanie uprawnień na najbliższe 3 miesiące za przekroczenie dozwolonej prędkości o 51km/h w terenie zabudowanym.

NIEBEZPIECZNA ZABAWA! Drifty i kulig za autem. Policja wkroczyła do akcji [WIDEO]