Łódź. Zgwałcił i zamordował kobietę w parku. Policja ma DNA, ale...

2021-09-13 8:20
Szokujące morderstwo kobiety w parku
Autor: Dariusz Kucharski

Morderstwo w parku na Zdrowiu mrozi krew w żyłach. Tym bardziej, że do tej pory nie udało się zatrzymać sprawcy. Jak informuje prokurator, śledczy mają jego DNA, ale odnalezienie mężczyzny może potrwać.

Zabójstwo w parku na Zdrowiu w Łodzi miało miejsce w grudniu 2020 r. Jak się wkrótce okazało, sprawca wcześniej miał zgwałcić swoją ofiarę, którą była 57-letnia nauczycielka. Jej ciało znaleziono w pobliżu kanału między ulicami Srebrzyńską i Krakowską. Zabójca do tej pory jest na wolności. Mimo, że policja ma jego DNA, jego odnalezienie nie jest łatwe. Jak czytamy w Expresie Ilustrowanym, nie należy ono do żadnej z osób, które znalazły się dotychczas w kręgu podejrzanych - informuje Krzysztof Bukowiecki z Prokuratury Regionalnej w Łodzi. Dla dobra śledztwa, prokuratura nie podaje szczegółów, choć po zbadaniu DNA, wiadomo na przykład, w jakim wieku jest podejrzewany mężczyzna czy też, jakiego koloru ma oczy.

Morderstwo w Parku na Zdrowiu. Policja szuka świadków

Przypomnijmy, dwa tygodnie od zbrodni, do poszukiwań ściągnięto psa tropiącego z Niemiec wraz z tamtejszymi funkcjonariuszami. Jak czytamy, zwierzę miało podjąć trop, który doprowadził do dworca Kaliskiego, stąd jedną z hipotez śledczych jest, że mężczyzna może nie pochodzić z Łodzi.

Co ciekawe, wciąż nie udało się namierzyć trzech mężczyzn widocznych na zabezpieczonych przez policję nagraniach z monitoringu. - Zgłosiło się kilka osób, które rozpoznały na nagraniach znajomego. Jednak żadne wskazanie nie potwierdziło się - mówi prokurator Bukowiecki. - Niewykluczone, że na jednym z filmów jest osoba mająca ścisły związek ze sprawą - czytamy w Expresie Ilustrowanym.

Jak policja szuka zabójcy z parku na Zdrowiu?

Poszukiwania sprawcy gwałtu i brutalnego zabójstwa w parku na Zdrowiu są szeroko zakrojone. Aby zwiększyć szanse na jego odnalezienie śledczy m.in. chcą sprawdzać osoby, których telefony logowały się w momencie zabójstwa w rejonie parku.

Dodatkowo, śledczy prowadzą również analizę genealogiczną, która polega na porównywaniu DNA sprawcy z zabezpieczonym materiałem genetycznym osób znajdujących się w policyjnej bazie. W ten sposób można wskazać na przykład pokrewieństwo, a tym samym zawęzić krąg podejrzanych.

Wyszła z psem do parku, została zamordowana

Przypomnijmy, do zabójstwa kobiety w parku na Zdrowiu doszło 4 grudnia 2020 r. 57-letnia mieszkanka osiedla Teofilów w Łodzi około godziny 18 wyszła na spacer z psem rasy beagle. Półtorej godziny później na biegającego bezpańsko czworonoga natknęli się przypadkowi przechodnie. Zabrali go do weterynarza, a tam okazało się, że zwierzę ma chipa. Dzięki temu udało się ustalić adres jego właścicieli.

Późnym wieczorem do drzwi ich mieszkania zapukały służby z psiakiem. Otworzył im zaskoczony mąż 57-latki. Zaniepokojony nieobecnością żony zgłosił jej zaginięcie. Policja natychmiast rozpoczęła poszukiwania. Kobiety szukali także członkowie jej rodziny, którzy około godziny 2 w nocy natknęli się na zwłoki zaginionej w Parku na Zdrowiu. Ciało było przysypane liśćmi. Po oględzinach okazało się, że doszło do morderstwa.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE