Tajemnicza śmierć kobiety w Łodzi. Wsiadła do windy i spłonęła!

2026-03-25 15:59

Na łódzkim Widzewie rozegrał się dramat. W środku nocy mieszkaniec jednego z wieżowców odkrył w windzie zwęglone ciało kobiety. Na miejscu błyskawicznie zjawiły się służby. Sprawę tajemniczej śmierci wyjaśnia prokuratura. Według wstępnych założeń śledczych mogło dojść do nieszczęśliwego wypadku.

winda

i

Autor: Pixabay.com

Łódź. Zwęglone zwłoki w windzie

Do makabrycznego odkrycia doszło około godz. 1 w nocy z piątku na sobotę (20 na 21 marca) w bloku przy ul. Lermontowa w Łodzi. Na zwęglone zwłoki kobiety natknął się mieszkaniec osiedla, który chciał skorzystać z windy. Na miejsce błyskawicznie przyjechały wezwane służby. Według wstępnych ustaleń zmarła kobieta miała około 50 lat.

Wstępne ustalenia prokuratury

Sprawą tajemniczej śmierci w windzie zajmuje się Prokuratura Rejonowa Łódź-Widzew. W rozmowie z TVN24 rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej, prokurator Paweł Jasiak zdradził, jakie są wstępne przypuszczenia w tej sprawie.

- Obecnie rozważane jest przez nas wykonanie sądowo-lekarskiej sekcji zwłok zmarłej. Niemniej jednak z obecnie zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że mogło dojść do nieszczęśliwego wypadku. Kobieta wsiadła bowiem do windy z łatwopalną substancją, która z kolei mogła ulec samozapłonowi - powiedział.

Co tak naprawdę wydarzyło się nocą w windzie na łódzkim osiedlu, dowiemy się dopiero po zakończeniu śledztwa.

Podpalił Pawła i patrzył jak płonie
Sonda
Czy dokonałaś/eś kiedykolwiek makabrycznego odkrycia?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki