Podpalili Adama na ulicy Opoczna
Wracamy do mrożącej krew w żyłach historii, która wydarzyła się latem 2024 roku w Opocznie. 12 lipca około godz. 16 policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące płonącego mężczyzny! Horror rozegrał się u zbiegu ulic Piotrkowskiej i Mickiewicza. 21-letni Adam W. został polany łatwopalną cieszą i podpalony! Mężczyźnie pomógł świadek, który ugasił jego ubrania i wezwał służby ratunkowe. Adam w ciężkim stanie został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Wojskowego Instytutu Medycznego Centralnego Szpitala Klinicznego MON w Warszawie. Niestety, lekarze przegrali walkę o jego życie. 25 lipca 2024 roku 21-latek zmarł na skutek doznanych obrażeń.
Trzy osoby zatrzymane w tym dwoje dzieci!
Funkcjonariusze od razu po otrzymaniu zgłoszenia rozpoczęli pracę nad ustaleniem okoliczności w jakich doszło do tego dramatu oraz poszukiwania sprawcy. - Policjanci musieli ustalić, czy doszło do nieszczęśliwego zdarzenia czy do przestępstwa. Funkcjonariusze, przesłuchali świadków, którzy co prawda nie widzieli początku zajścia, ale ratowali płonącego 21-latka. Ustalono, że na miejscu zdarzenia mogło przebywać pięciu młodych mężczyzn. Zapisy monitoringu niestety nie obejmowały swoim zasięgiem samego miejsca, w którym doszło do podpalania mężczyzny - informowała wówczas podkom. Barbara Stępień z Komendy Powiatowej Policji w Opocznie.
Już dzień po zdarzeniu mundurowi wytypowali i zatrzymali do wyjaśnienia sprawy dwie osoby. To były jeszcze dzieci! Dwaj nieletni chłopcy w wieku 13 i 14 lat. Decyzją Sądu Rodzinnego i Nieletnich w Opocznie trafili oni do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego.
Dwa dni po tragicznym zdarzeniu, 14 lipca, w ręce mundurowych wpadł 19-letni Jakub B. Młody mężczyzna początkowo usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Gdy jednak 21-letni Adam zmarł, zarzut zmieniono na zabójstwo.
Jakub B. prawomocnie skazany
13 października 2024 r. Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim uznał Jakuba B. winnym popełnienia zarzucanego mu czynu i skazał mężczyznę na 18 lat więzienia. Sąd stwierdził, że działał on z zamiarem ewentualnym, wspólnie i w porozumieniu z ustalonym w sprawie nieletnim oraz w warunkach ograniczonej poczytalności. Nie był to jednak wyrok prawomocny. Ten zapadł dopiero niedawno.
- Sąd Apelacyjny w Łodzi II Wydział Karny wyrokiem z dnia 9 marca 2026 roku utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim, który stał się prawomocny - przekazała prok. Dorota Mrówczyńska z Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim.