Zgierz. Na oczach rodziców urwał gablotę na przystanku. Przytulili syna i... poszli dalej

2022-05-18 11:24
Zgierz. Na oczach rodziców urwał gablotę na przystanku. Przytulili syna i... poszli dalej
Autor: Facebook radnego Przemysława Jagielskiego

Nie lada afera rozpętała się po publikacji nagrania, na którym widać jak kilkuletni chłopiec wdrapuje się na wiatę przystankową na jednej z ulic Zgierza, po czym spada, odrywając gablotę z rozkładem jazdy. Nieopodal idą jego opiekunowie, którzy obejmują go i... idą dalej. Sprawa zrobiła się głośna, rodzice poniosą konsekwencje.

Internet aż huczy od komentarzy, internauci są oburzeni - przede wszystkim zachowaniem rodziców. "To od nich powinien iść przykład. Patologia" - grzmią w mediach społecznościowych. Afera rozpętała się po publikacji wideo, na którym widać, jak kilkuletni chłopiec wdrapuje się na nieczynny przystanek tramwajowy przy ul. Łęczyckiej w Zgierzu, po czym po chwili spada, odrywając gablotę z rozkładem jazdy. Nieopodal idą jego opiekunowie, do których dziecko podbiega po wszystkim. Obejmują go, na chwilę zatrzymują się, wskazując w stronę wiaty, po czym... odchodzą. Do zdarzenia miło dojść w minioną niedzielę (15 maja).

PRZECZYTAJ TEŻ: Szukają niani za 6 zł. Ma sprzątać i nie może używać telefonu. "Hejt jest nam obojętny"

Sprawa zrobiła się głośna, zainteresował się nią między innymi jeden ze zgierskich radnych, który we wpisie na facebooku zaapelował o udostępnianie posta z nagraniem, aby materiał dotarł do rodziców. Zwrócił się również bezpośrednio do nich: "Drodzy rodzice naszego rozrabiaki - bardzo Was proszę o zgłoszenie się do naszej Straży Miejskiej - celem uregulowania szkód powstałych na miejskiej wiacie przystankowej. Nie widzę potrzeby upubliczniania Waszych wizerunków i robienia niepotrzebnych kłopotów dzieciakowi w szkole. Bardzo Was proszę - zgłoście się i naprawcie szkody "urwisa" a nie będę dalej drążył sprawy" - zapowiedział Przemysław Jagielski.

CZYTAJ: Uczniowie z pabianickich liceów w konkursie matematyczno... religijnym. W internecie aż wrze!

Jak się okazuje, nagranie szybko dotarło do samych zainteresowanych. Z informacji przekazanych przez Jagielskiego wynika, że rodzice z synem zgłosili się do straży miejskiej. Zniszczenia mają być wycenione przez Miejskie Usługi Komunikacyjne w Zgierzu, rodzicom zostanie wystawiony rachunek.

ZOBACZ TEŻ: Młode skierniewiczanki zatrzymane za pobicie. Dostały zakaz zbliżania się do swojej ofiary

Sonda
Czy rodzice powinni bardziej pilnować swoich dzieci?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE