- Michał P. z Sieradza nie trafi do więzienia za próbę rozjechania policjanta i atak siekierą na innych funkcjonariuszy, mimo poważnych zarzutów.
- Do zdarzeń doszło 6 i 7 stycznia 2024 roku: najpierw Michał P. potrącił policjanta autem w Poddębicach, powodując u niego bardzo ciężkie obrażenia, a następnie w gminie Wodzierady zaatakował siekierą innych funkcjonariuszy i spalił dom.
- Biegli psychiatrzy orzekli, że Michał P. w chwili popełnienia przestępstw miał zniesioną poczytalność z powodu choroby psychicznej, co skutkowało umorzeniem postępowania karnego.
- Sąd Okręgowy w Sieradzu orzekł wobec Michała P. środek zabezpieczający w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Michał P. próbował przejechać policjanta
Do szokujących zdarzeń doszło dwa lata temu. Według ustaleń śledczych, 6 stycznia 2024 roku 43-letni Michał P. usiłował pozbawić życia wykonującego obowiązki służbowe funkcjonariusza Komendy Powiatowej Policji w Poddębicach. Mężczyzna, próbując uniknąć zatrzymania do kontroli drogowej, potrącił policjanta autem, w wyniku czego upadł on na przednią maskę pojazdu, a następnie siłą odrzutu upadł na podłoże, doznając bardzo ciężkich obrażeń ciała. Jak podaje Prokuratura Okręgowa w Sieradzu, funkcjonariusz doznał m.in. złamania wszystkich kończyn, złamania miednicy, pęknięcia pęcherza moczowego, złamań w obrębie klatki piersiowej, pęknięcia kości czaszki, obicia serca, urazu wielonarządowego jamy brzusznej, uszkodzenia śledziony skutkującej koniecznością jej usunięcia, krwiaka mózgu, krwotoku wewnętrznego oraz odmy płucnej.
Rzucił się z siekierą na policjantów! Spalił też dom
To nie było jednak jedyne przewinienie 43-latka. Dzień później, 7 stycznia, w miejscowości gminy Wodzierady mężczyzna napadł z siekierą w ręku na policjantów Komendy Powiatowej Policji w Łasku, którzy chcieli go wylegitymować i zatrzymać! Michał P. próbował uderzyć funkcjonariuszy niebezpiecznym narzędziem, a następnie czterokrotnie rzucił siekierą w oznakowany radiowóz, powodując jego uszkodzenie.
Co więcej, tego samego dnia w miejscowości gminy Wodzierady spalił dom!
- Podpalił pomieszczenia budynku mieszkalnego, poprzez wylanie i zapalenie łącznie około 40 litrów oleju napędowego w wyniku czego budynek wraz z wyposażeniem uległ całkowitemu spaleniu oraz zniszczeniu uległo złącze odbiorcze ze sterowaniem oświetlenia ulicznego wartości 2 500 zł na szkodę Gminy Wodzierady, złącze kablowo-pomiarowe z kablem zasilającym wartości 1 500 zł na szkodę PGE Dystrybucja S.A., a zagrożone zostało mienie wielkich rozmiarów w postaci kompleksu leśnego o powierzchni nie mniejszej niż 30 ha - przekazała prok. Jolanta Szkilnik z Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.
Michał P. nie trafi za kratki
Prokuratura miała wątpliwości co do poczytalności mężczyzny. Michał P. został więc poddany badaniu przez dwóch biegłych lekarzy psychiatrów, a następnie została przeprowadzona obserwacja sądowo-psychiatryczna 43-latka.
- Michał P. pozostał w oddziale psychiatrycznym w celu hospitalizacji i cały czas przebywa w oddziale psychiatrycznym - poinformowała prok. Szkilnik.
Jak dodała, biegli doszli do wspólnego wniosku, że Michał P. w chwili popełnienia przestępstwa z powodu choroby psychicznej miał zniesioną poczytalność tj. zdolność rozpoznania znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem.
W związku z tym mężczyzna nie trafi za kratki. Z powodu potwierdzonej niepoczytalności 43-latka Sąd Okręgowy w Sieradzu umorzył postępowanie karne i orzekł wobec mężczyzny środek zabezpieczający w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym oraz zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.